Kontynuacja wątku [kliknij tutaj]
Towarzysze podróżowali przez kilkanaście dni, jednakże w końcu dotarli do obranego celu...
"Toż to to! To musi być to, czyż nie?" - powiedział jeden z Towarzyszy
"Tak, to nasz cel, to Hiperborea! Dopłynęliśmy, w końcu!" - odpowiedział zdumiony Towarzysz Zerovic, przewodniczący CT.
Towarzysze za cel bowiem obrali sobie kontynent nazywany dawniej południowym. Ich kompasy, mapa, i wszystko co mieli wskazywało na to, że dopłynęli do celu - do Nowego Siedmiogrodu. Kiedy dopłyneli do wybrzeża, zobaczyli w oddali porośnięty głębokim lasem ląd, dlatego zdecydowali się zejść na ląd, wziąć wszystkie potrzebne do przetrwania rzeczy i kierować się w głębi lasu.
- Pusto tu, jak w mózgu.... a zresztą, nie gadajmy o aktualnych sytuacjach politycznych innych państw - zaśmiał się Towarzysz Gerroson, wiceprzewodniczący wyprawy. W wesołym tonie wszyscy kolonizatorzy wybierali się w głąb lasu, w którym czuli się całkiem samotni, co było dość dziwne, jak na to że kiedyś mieszkali tu ludzie.
Po przejściu około 10 kilometrów towarzysze postanowili założyć obóz. Towarzysz Zerovic wraz z 4 towarzyszami zostali w obozie, aby odpocząć i przygotować się na długą wyprawę, która miała odbyć się następnego dnia. Tymczasem Towarzysz Gerroson wraz z resztą towarzyszów kontynuowali wyprawę przez około 4 kolejne kilometry, aby sprawdzić czy aby napewno nikogo tu nie ma.
Przy 3 kilometrze zza krzaków wyskoczył czarnoskóry, nagi, okryty liściami, niskorosły mężczyzna wraz z 2 dziećmi w wieku około kolejno 12 i 8 lat.
Revut lawd kjsgkja intresdv bedxvu? - zabełkotał nieznany mężczyzna
Co? Ktoś wie co on za przeproszeniem pierdoli? - powiedział Gerroson
Nikt nie odpowiedział. Po chwili mężczyzna wskazał, żeby za nim podążać. Podążali tak około 2 kilometry, aż wyszli z lasu i dotarli do małego, dość dobrze trzymającego się miasteczka, niedaleko lasu, nazywanego Chlusz. Tamtejsza rdzenna ludność była aż nadzwyczaj uradowana i optymistyczna, kiedy zobaczyła kolonizatorów.
Mieszkańcy przekazali, że największe miasto Nowego Siedmiogrodu, Nowy Kluż, znajduje się daleko, a kolonizatorom zaoferowali swoje wszelkie dobra. Towarzysz Gerroson wysłał dwóch towarzyszy, aby poinformował o wszystkim Zerovica, a on sam z resztą towarzyszów rozpoczął rozmawiać przy ognisku z mieszkańcami. Między kolonizatorami a mieszkańcami doszło do pierwszej wymiany towarów, a nawet do wymiany informacji. Po poinformowaniu Towarzysza Zerovica, odwołano długą wyprawę zaplanowaną na następny dzień aż do czasu przeniesienia obozu, a wiadomość o już częściowym powodzeniu misji dotarła do Króla Hawilandu, administracji CT w Gave i Jouv i adminsitracji CT w Małym Porcie, w związku z czym do Nowego Siedmiogrodu wysłano 3 statki. Od tej pory lokalizacji obozu miała być również bliżej miasta. Mieszkańcy Chlusza poinformowali załogę, że wiedzą tylko o rdzennej ludności w Nowym Klużu, ale nie słyszeli aby byli nigdzie indziej. Od teraz członkowie CT czekali na 3 kolejne statki, dokonywali kolejnych to wymian towarów z rdzenną ludnością i planowali kolejne kroki kolonizacji terytorium.
[Nowy Siedmiogród] Wyprawa
- Tadeusz Henrykowski
- Posty: 636
- Rejestracja: 26 paź 2024, 10:35
- Reputacja: 64
[Nowy Siedmiogród] Wyprawa
(-) Król Hawilandu, JKM Tadeusz I Wielki
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com
- Tadeusz Henrykowski
- Posty: 636
- Rejestracja: 26 paź 2024, 10:35
- Reputacja: 64
Re: [Nowy Siedmiogród] Wyprawa
Dopłynęły 3 statki, a więc stałe zapasy są - grupka z 2 statków od razu na stałe przybyła do obozu, do miasta Chlusz, a więc grupa Zerovica udała się na wyprawę prosto do największego miasta Nowego Siedmiogrodu - do Nowego Klużu. A co do samego miasta Chlusz - rdzenni mieszkańcy pokazali hawilandzkim przybyszom swoją flagę, i po raz pierwszy od paru lat na małym maszcie wywiesili dwie flagi - hawilandzką i nowo-siedmiogrodzką, w ramach ukazania nowej przyjaźni. To z kolei dość mocno zaskoczyło hawilandczyków - nie spodziewali się takiej gościnności ze strony mieszkańców Nowego Siedmiogrodu.
Ale wracając: Grupa Zerovica udawała się ku Nowemu Klużowi. Większość drogi? Tutaj nie ma dróg! Całą trasę widzieli tylko lasy, a jak dobrze poszło to na chwilę zobaczyli słońce. Nagle zza krzaków wyskoczył czarnoskóry mężczyzna, który zadarł się: Kuuuuuuuzaaa!
O ja cię pierdolę... znowu? - powiedział Zerovic do grupy, po czym czarnoskóry mężczyzna zaczął skakać, biegać, a końcowo uciekł.
Co to kurwa mać było? - powiedział jeden z członków CT, a Zerovic krótko rzekł - "Mam nadzieję że to ostatnia taka niespodzianka"
Grupa Zerovica kontynuowała podróż, ale jako że Nowy Kluż jest dość dalekim celem - wiedzieli że zajmie im to mase czasu, i co jakiś czas zatrzymywali się, i robili krótkotrwałe obozy. Podróżowali sami, w samotności. Czy dotrą? Czy dotarli? Tego dowiemy się wkrótce, ale na odpowiedź troszkę sobie poczekamy, bo Nowy Kluż, to miasto dalekie od Chluszu, dalekie od jakiejkolwiek cywilizacji, więc z pewnością zajmie im to długo.
Ale wracając: Grupa Zerovica udawała się ku Nowemu Klużowi. Większość drogi? Tutaj nie ma dróg! Całą trasę widzieli tylko lasy, a jak dobrze poszło to na chwilę zobaczyli słońce. Nagle zza krzaków wyskoczył czarnoskóry mężczyzna, który zadarł się: Kuuuuuuuzaaa!
O ja cię pierdolę... znowu? - powiedział Zerovic do grupy, po czym czarnoskóry mężczyzna zaczął skakać, biegać, a końcowo uciekł.
Co to kurwa mać było? - powiedział jeden z członków CT, a Zerovic krótko rzekł - "Mam nadzieję że to ostatnia taka niespodzianka"
Grupa Zerovica kontynuowała podróż, ale jako że Nowy Kluż jest dość dalekim celem - wiedzieli że zajmie im to mase czasu, i co jakiś czas zatrzymywali się, i robili krótkotrwałe obozy. Podróżowali sami, w samotności. Czy dotrą? Czy dotarli? Tego dowiemy się wkrótce, ale na odpowiedź troszkę sobie poczekamy, bo Nowy Kluż, to miasto dalekie od Chluszu, dalekie od jakiejkolwiek cywilizacji, więc z pewnością zajmie im to długo.
(-) Król Hawilandu, JKM Tadeusz I Wielki
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com
- Tadeusz Henrykowski
- Posty: 636
- Rejestracja: 26 paź 2024, 10:35
- Reputacja: 64
Re: [Nowy Siedmiogród] Wyprawa
Po długiej, żmudnej podróży przez lasy i małe, spustoszałe wsie, grupa dotarła do przedmieści Nowego Klużu. Pierwsi mieszkańcy, kiedy zobaczyli odmieńców, zaczęli klękać i jak zdawało się grupie - modlić.
Co do... co tu sie dzieje? - powiedział jeden z członków CT, a mieszkańcy przedmieści zaczęli mówić, że dawno nikogo tu nie było, i że to dar od Boga że ktoś tu przyszedł. Szybko zaprowadzili grupę do małego domku, gdzie powiedzieli, że duża część osób uciekła z Nowego Siedmiogrodu łodziami/statkami w różne strony, a oni zostali, bo ich stan zdrowia wtedy na to nie pozwalał. Grupka dostała również informacje, że w Nowym Klużu mieszkańcy czekają na jakichkolwiek przybyszy, dlatego postanowili spędzić kilka nocy w domku na przedmieściach, odpocząć, i ostatecznie ruszyć do Nowego Klużu. Na przedmieściach znajdował się również bar, w którym niektórzy spędzili noc, a nawet pokazali mieszkańcom aktualną mapę mikroświata i flagę grupy, oraz Hawilandu.
Tak wygląda obecnie mapa trasy którą przeszło CT:

A tak wygląda aktualnie mapa terytoriów kontrolowanych przez Colonizatione Teritories:

(skala nie do końca odpowiednia, kiedyś się lepiej za to zabiore)
Co do... co tu sie dzieje? - powiedział jeden z członków CT, a mieszkańcy przedmieści zaczęli mówić, że dawno nikogo tu nie było, i że to dar od Boga że ktoś tu przyszedł. Szybko zaprowadzili grupę do małego domku, gdzie powiedzieli, że duża część osób uciekła z Nowego Siedmiogrodu łodziami/statkami w różne strony, a oni zostali, bo ich stan zdrowia wtedy na to nie pozwalał. Grupka dostała również informacje, że w Nowym Klużu mieszkańcy czekają na jakichkolwiek przybyszy, dlatego postanowili spędzić kilka nocy w domku na przedmieściach, odpocząć, i ostatecznie ruszyć do Nowego Klużu. Na przedmieściach znajdował się również bar, w którym niektórzy spędzili noc, a nawet pokazali mieszkańcom aktualną mapę mikroświata i flagę grupy, oraz Hawilandu.
Tak wygląda obecnie mapa trasy którą przeszło CT:

A tak wygląda aktualnie mapa terytoriów kontrolowanych przez Colonizatione Teritories:

(skala nie do końca odpowiednia, kiedyś się lepiej za to zabiore)
(-) Król Hawilandu, JKM Tadeusz I Wielki
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com
- Tadeusz Henrykowski
- Posty: 636
- Rejestracja: 26 paź 2024, 10:35
- Reputacja: 64
Re: [Nowy Siedmiogród] Wyprawa
Po żmudnej podróży badacze w końcu dotarli do Nowego Klużu. W mieście zastali tylko setkę osób, przez co byli strasznie zdziwieni. Od mieszkańców dowiedzieli się, że tutejsza ludność uciekła z miasta w poszukiwaniu lepszych możliwości, pozostawiając starą ludność. Zerović zdecydował końcowo, aby zaprowadzić ostatnią ludność miasta do małego miasteczka przy morzu, Chlusz. Badacze postanowili również dać specjalne jedzenie tutejszym mieszkańcom, ponieważ wyglądali na wychudzonych.
To opowieść z maja. Resztę czasu badacze wraz z ostatnią ludnością Nowego Klużu wracali do bazy w Chlusz, a w lipcu w końcu udało im się przetransportować wszystkich do tego miasteczka. Towarzysz Zerović postanowił - Colonizatione Teritories obejmie kontrolę nad miastem Chlusz, i to tutaj zostaniemy. Od teraz miasto było w pełni kontrolowane przez hawilandzką grupę badaczy, ale dość szczególnie pomagał im poznany tutaj mieszkaniec Chluszu, Zajetoski. Ludność nie miała z tym problemu, o ile nie były łamane jej prawa, co się nie miało prawa zdarzyć.
To opowieść z maja. Resztę czasu badacze wraz z ostatnią ludnością Nowego Klużu wracali do bazy w Chlusz, a w lipcu w końcu udało im się przetransportować wszystkich do tego miasteczka. Towarzysz Zerović postanowił - Colonizatione Teritories obejmie kontrolę nad miastem Chlusz, i to tutaj zostaniemy. Od teraz miasto było w pełni kontrolowane przez hawilandzką grupę badaczy, ale dość szczególnie pomagał im poznany tutaj mieszkaniec Chluszu, Zajetoski. Ludność nie miała z tym problemu, o ile nie były łamane jej prawa, co się nie miało prawa zdarzyć.
(-) Król Hawilandu, JKM Tadeusz I Wielki
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com
W razie potrzeby kontaktu proszę pisać: tadeuszhenrykowski@gmail.com